Instytucja nr 1
Niepotrzebnie pan to zgłaszał, bo będzie dużo biurokracji. Lepiej było pogadać z córką, żeby nie wchodziła do ogniska, albo z żoną, żeby może lepiej pilnowała dziecka. Zapraszamy na zeznania. I na drugie zeznania też. Do miasta na W. Ktoś do pana zadzwoni w tej sprawie. Proszę przygotować pendrive z nagraniami, bo na maila to nam tutaj nic nie dochodzi.
No sam pan widział, niepotrzebnie pan to zgłaszał.
Instytucja nr 2
Tak, dobrze pan trafił. Zajmujemy się bezpieczeństwem dzieci, ale ta sytuacja nam wygląda na nieporozumienie rodzicielskie, a nie problem prawny. Proszę poszukać pomocy gdzie indziej. Bardzo panu kibicujemy i polecamy się na przyszłość!
Instytucja nr 3
Hmmm… a co to jest ePUAP?
A nie, nie! To u nas takiego nie ma. Ja rozumiem, że pan już wysłał do nas, ale na pewno nie do mnie, bo ja nie wiem, co to jest.
Maila pan napisze.
Instytucja nr 4
Ale jak to odesłali do nas? Ja już panu mówiłam, że ja nic nie wiem. To musi pan jakoś na własną rękę się dowiedzieć.
Instytucja nr 5
Możemy jedynie zlecić kontrolę z Instytucji nr 4, jeżeli pan nalega. Była już taka kontrola? To po co traci pan nasz czas?
ePUAP? Nie kojarzę… Pan to wyśle jeszcze raz, ale mailem, to na pewno odpiszemy.
Instytucja nr 1 – powrót
Przeanalizowaliśmy pana temat i najlepiej będzie, jeśli zgłosi się pan do innej Instytucji. Jakiej? A to już jak panu pasuje. Odsyłają do nas? Ale my mamy związane ręce, proszę pana. Nic nie możemy zrobić. A poza tym sam pan widzi, co się tutaj dzisiaj dzieje. Konrad nie widzi, okienko jest jedynie szparą w białej ścianie. Całość wejścia – za mleczną szybą.
Proszę przyjść innego dnia. Jesteśmy zajęci. Sam pan widzi.
A najlepiej do innej Instytucji.
Konrad
Konrad idzie na pocztę po cztery polecone – po mniej niż trzy już nie wychodzi z domu. Odbiera tam koperty zawierające pojedyncze strony z pieczątkami Instytucji będące odpowiedzią na jego korespondencję… elektroniczną. W każdym liście to samo – przekazujemy sprawę do rozpatrzenia innym Instytucjom.
Inne Instytucje z kolei informują, że może i są właściwe co do przedmiotu sprawy, ale nie są właściwe co do miejsca i kierują sprawę do Instytucji znajdującej się w miejscu – w ich ocenie – właściwym.
We wtorek jest przełom. Konrad dostaje maila. W treści informacja, że odpowiedź na jego wniosek znajduje się w załączniku. Nareszcie obędzie się bez wycieczki na pocztę – wzdycha z ulgą, po czym odkrywa, że niestety do maila nie dodano żadnych załączników. Odpisuje zatem na przedmiotową wiadomość z prośbą o dodanie pominiętych załączników. Automatyczna wiadomość zapewnia go, że uzyska odpowiedź na swojego maila w ciągu 14 dni roboczych. Mija właśnie 92 dzień roboczy od tego dnia. Załączników nadal nie ma.
Instytucja nr 6
My jesteśmy Instytucją tylko z nazwy. Nie wiem czego pan oczekuje.
Instytucja nr 7
Bez dokumentów z Instytucji nr 1, 2 i 3 nie możemy panu pomóc. Naszą odmowę prześlemy panu również listownie – proszę spodziewać się korespondencji na dniach.
Konrad niestety nie zanotował dokładnej daty tej rozmowy ale zapewnienie „na dniach” obchodziło już co najmniej trzecią miesięcznicę.
Instytucja nr 8
Dziękujemy za kontakt. Odpowiemy w ustawowym terminie.
Konrad sprawdził wszystkie przedmiotowe ustawy. Chyba go okłamano.
Instytucja nr 9
To trzeba na spokojnie usiąść i przeanalizować. Tak, rozumiemy, że dziecko wpadło do ogniska, podczas gdy matka uprawiała z kochankiem seks w ustawionym nieopodal namiocie. Tak, rozumiemy, że są na to twarde dowody. Tak, wiemy, że matka się przyznała.
Ale sam pan rozumie, procedury.
Ale komu dziecko nigdy nie wpadło do ogniska niech pierwszy rzuci kamieniem.
Konrad wychodząc z budynku Instytucji, z pokorą schyla się, podnosi pierwszy lepszy kamień i rzuca nim w stronę rozległego trawnika.

Dodaj komentarz